zasuwa1

Nałóg kojarzymy zwykle z alkoholizmem, ewentualnie z narkomanią. No i oczywiście te wstrętne papierosy. Walka z nikotynizmem to jednak mocowanie się z mrówką, kiedy do domu wkracza słoń, niekoniecznie tak sławny jak opisane wyżej uzależnienia. Nie każdy też jest równie duży, ale jakie to ma znaczenie wobec kruchej i drogocennej porcelany, jaką jest nasze życie.

Tylko pozornie jedynie środki psychoaktywne zmieniają równowagę chemiczną mózgu. Inne przyjemności w równym stopniu wpływają na psychikę, a w konsekwencji i życie, które nagle zostaje uwięzione w klatce nałogu. A zaczyna się od chwilowej ekscytacji. Potem przychodzi świadomość, że prawdziwe doświadczenie smaku życia jest już tylko wtedy, gdy np. można obstawić zakłady bukmacherskie, rozegrać partyjkę przy stoliku pokerowym (nawet jeśli w internecie), czy uruchamić jednorękiego bandytę. Inny człowiek z trudem odrywa się od myślenia o doznaniach seksualnych, nieważne czy siedząc przed komputerem, czy planując wycieczkę do agencji towarzyskiej lub dyskoteki wcale nie po to by "przetańczyć całą noc". Fascynujące doznania czekają również w sklepach, gdzie kuszą wyjątkowe okazje w butikach z odzieżą lub drogeriach z kosmetykami. Renomowane marki niestety kosztują, zresztą jak wszystko, zwłaszcza osoby uzależnionej, której nałóg coraz bardziej przesłania świat.

Hazard, Seksoholizm i zakupoholizm, o których była mowa wyżej, bynajmniej nie wyczerpują bogatego świata nałogów. Równie zresztą drogich, niekiedy podobnie destrukcyjnych, za to bardziej społecznie akceptowanych, a przez to groźniejszych. Albowiem każdy uzależniony z trudem przyznaje się do swojego problemu, w tym przypadku wydaje się to zadanie podwójnie trudne. Często mówi się o pracoholiźmie, ...co z tego jeśli tak cenimy ludzi pracowitych, zaangażowanych i oddanych swojej pracy. Dyrektor chwali, koledzy i koleżanki zazdroszczą, poza tym trzeba załatwiać, szkolić się, główkować... to może wciągać. Problem się robi na urlopie, kiedy nie wiadomo co ze sobą zrobić, po prostu nuda. Jeszcze gorsza okazuje się konfrontacja z lekarzem, który niczym kat oświadcza, że odczyt EKG nie pozostawia złudzeń. Ten tryb życia po prostu zabija. Albo człowiek religijny i to tak bardzo, że nic już oprócz Boga nie jest ważne. On wie jak osiągnąć zbawienie, znalazł idealny sposób na zdobycie miejsca w niebie. Już wie jak oglądać świat, dzieląc go na część dobrą ? i on oczywiście się po tej stronie znajduje ? i część absolutnie złą. Żadnego pomieszania między nimi być nie może, bo wtedy uduchowiona osoba straciłaby swoje skrzydła. Są też intelektualiści, którzy wszelką duchowość skreślają na starcie. Liczy się bowiem tylko rozum, a wszelkie emocje zakłócają logiczny porządek świata. Takiemu człowiekowi ilość sensu wzrasta wraz z ilością zdobywanej wiedzy. Dlatego będzie czytał i czytał, a przy tym myślał i myślał. Biblioteka zdaje się zawierać wszystkie problemy do rozwiązania. Nie zapominajmy też o komputerze, a zwłaszcza internecie. Fascynuje jak ludzie potrafią zapomnieć o Bożym świecie wpatrzeni w mały monitor. Ktoś będzie zapamiętale grał w gry zręcznościowe, kto inny gapił się w niekończące się ilości zdjęć, ktoś wreszcie będzie próbował wyrobić sobie opinię na niezliczonych blogach, albo w nieskończoność dyskutować na portalach społecznościowych.

W każdej z tych sytuacji, a również w wielu innych, których wyobraźnia autora nie potrafi zebrać w jednym artykule, obserwujemy... małe dziecko, mimo że może sobie ono liczyć już kilka krzyżyków. Niekiedy, a czasem zbyt często, wewnętrzne dziecko, które jest w każdym z nas, postanawia poszaleć. Uzależnienie to tak naprawdę zachłystywanie się życiem. Dobrze jest się nim cieszyć, ale zachłysnąć już nie.

Tomasz Czyżewski 23.11.2011.

 

Tagi: psycholog Łomża, psychoterapia Łomża, pomoc psychologiczna Łomża

Share on Facebook
Comments (1)
Pułapki przyjemności-czy w szponach nudy,pustki,i samotności..;-)?
1czwartek, 13, czerwiec 2013 14:28
interpikt
Dobry artykuł..Jesteś mistrzem sztuki dawnej-apostołem światłości..Wyciągasz ludzi z mroku-jesteś prawdziwym bliźnim...:) Obyś dalej robił dużo dla dobra bliźnich,i miał z tego wielką satysfakcję..:)
Miarą umysłów wielkich, jest w kilku słowach powiedzieć wiele,tak jak miernych, w wielu, nie powiedzieć nic..;-) Pozdrawiam,twój przyjaciel.....Darek..

Loading

Znajdź nas na facebook'u