fanatyzmEksploatacja adepta zaczyna się na płaszczyźnie jego osobowości. Fanatyczny zwolennik organizacji będzie najlepszym materiałem dla organizacji, która w zwiazku z tym próbuje taką właśnie postawę wśród swoich członków zaszczepić. Fundamentalistyczne, a zarazem cyniczne i nietolerancyjne stanowisko jest najbardziej oczekiwane przez przełożonych. Tak ukształtowany członek grupy zostanie wykorzystany do własnych celów organizacji, którą zasila. Będzie skutecznie werbował następnych czcicieli i wzmacniał religijne przedsiębiorstwo, nie do końca mając świadomość, czemu tak naprawdę służy jego zaangażowanie. Jego działalność powoduje rekrutowanie kolejnych ofiar, ale i jego sytuacja osobista ulega coraz głębszej destrukcji. Niekoniecznie pobyt w sekcie musi się skończyć tak dramatycznie jak dla 909 członków Świątyni Ludu, którzy na rozkaz przywódcy zginęli w 1978 r. w Jonestown w Gujanie[1]. Koszty rodzinne, zdrowotne, finansowe, prawne nie są tak spektakularne, zawsze jednak są. Sekta ingeruje w każdą sferę życia swoich członków. Przełożeni czują się uprawnieni do wnikania w najbardziej prywatne i osobiste sprawy. Odrzucona rodzina czuje się niezrozumiana, zaniedbywana, a niekiedy wręcz okradziona przez pochłoniętego swoją misją bliskiego. Cele organizacji wymagają czasami od swoich członków stanięcie poza prawem. Nie zwracanie uwagi na indywidualne potrzeby osób naraża ich częstokroć na problemy zdrowotne.

Większość sekt odwołujących się świętych pism założycieli wielkich religii powstaje w wyniku odłączenia się od głównego pnia. Przywódcy tych grup odrzucając tradycję, która ukształtowała macierzyste religie, na nowo odczytuje źródłowe pisma. Ich odczytanie ma być wierniejsze pierwowzorowi. Niekiedy prowadzi to do zadziwiająco oryginalnych przekonań, mimo że bezpośrednio wywodzących się ze świętych ksiąg. Wyjątkowość nowej doktryny, a zarazem fundamentalistyczne - t.j. pozbawione kulturowego kontekstu - odczytanie jej ze starożytnych pism, utwierdza wyznawców, że jedynie ta grupa odkryła "prawdę". Tym samym wszystkie inne religie i wyznania nie są na tym tle wiele warte. A nawet przeciwnie, w istocie są szkodliwe, bo przesłaniające i ukrywające prawdę. Przedmiotowe traktowanie ludzi innej wiary, z którymi warto utrzymywać kontakty o ile można ich przekonać, prowadzi do cynizmu. Członkowie sekt uczą się jak pozyskiwać nowych adeptów, ukrywając wady i fałsz swojej organizacji. Lojalność wobec niej każe zachować dla siebie pojawiające się wątpliwości.

Fundamentalizm

Praktycznie wszystkie wymagania stawiane wyznawcom Towarzystwo Strażnica stara się uzasadnić biblijnie. Sformułowane wówczas w czasopismach przekonanie, że wszystkie wierzenia Świadków Jehowy są oparte na Biblii[2] niewątpliwie brzmi wiarygodnie. Co bynajmniej nie oznacza, że faktycznie Pismo Święte zabrania określonych czynów lub też nakazuje wymagane przez Ciało Kierownicze zachowania. Najważniejsze, że każdy Świadek może przeczytać odpowiednio dobrany cytat rzekomo uzasadniający zobowiązanie. Dlatego wyznawcy muszą chodzić od domu do domu (Dz 20, 20-21)[3], wstrzymywać od krwi (Dz 15, 28-29)[4], nie palić papierosów (Rz 12,1)[5] itd.

To, co w chrześcijaństwie stało się wielowiekową tradycją, dla Świadków Jehowy jest zwyczajem pogańskim. Każdy współczesny zwyczaj "Strażnica" próbuje uzasadnić wpływami dawnych religii. Zatem usilne próby przestrzegania biblijnych zwyczajów, jednocześnie oznaczają ostre odcinanie się wyznawców Jehowy od chrześcijaństwa. Dotyczy to rzeczy zasadniczych jak odmawianie czci krzyżowi (1Kor 10,14)[6], który ma być symbolem chaldejskiego bóstwa Tammuza[7]. Ale również odnosi się to do spraw mniej istotnych jak datki na Czerwony Krzyż, czy choćby noszenie odzieży żałobnej[8], a nawet zwykłe konwenanse okazują się podejrzane, ponieważ sceptyczni wobec nich byli już pierwsi chrześcijanie[9].

Jeśli chrześcijańska tradycja nie łączy się w jakiś sposób z pogańskimi kultami, to Świadkowie przynamniej próbują udowodnić związek zwłaszcza teologii chrześcijańskiej z filozofią, oczywiście pogańską[10]. Szczególnie publicyści "Strażnicy" upodobali sobie myśl Platona, wobec której poglądy Apostoła Pawła mają się radykalnie różnić[11]. A w ogóle, w przeciwieństwie do Biblii filozofia starożytna nie daje nadziei[12], jest niebezpieczna[13] i propaguje ateizm[14].

Głosiciele Królestwa dzięki fundamentalistycznym praktykom jaskrawo odróżniają się od otoczenia, umacniając w ten sposób wizerunek "trzymających się z dala od świata"[15]. Tym chyba należy tłumaczyć kultywowanie zachowań bliższych starożytnym obyczajom niż współczesnej kulturze. Do takich praktyk należy np. podtrzymywanie mniejszej rangi kobiet, które mają być uległe i podporządkowane mężom i starszym zboru[16], co - jak próbuje przekonać "Strażnica"- "nie jest dla kobiet poniżające"[17]. Dlatego w czasie prowadzenia formalnego studium kobieta naucza "ze względu na zwierzchnictwo mężczyzny" w nakryciu głowy[18], a na zebraniu nie może podczas odpowiadania używać parafrazy, lecz dosłownie zacytować fragment artykułu. "Kobietom mówi się grzecznie, aczkolwiek stanowczo, że chociaż są niezbędne i cenne w oczach Jehowy, to są naczyniami bardziej kruchymi i powinny pozostać na swoim miejscu"[19]. Niewiastom nie wolno się też do mężczyzn upodabniać, np. przez noszenie spodni, co dozwolone jest jedynie w domu[20].

Nietolerancja

Doktryna o "nierządnicy babilońskiej" głosi, że "oddziaływanie tej prostytutki rozciąga się na cały świat"[21]. W myśl "Strażnicy" dotyczy to zwłaszcza chrześcijaństwa[22], które zostaje uznane za odstępcze od "prawdziwego chrystianizmu"[23]. Uległo bowiem wpływom pogańskim, czego przykładem jest dogmat o nieśmiertelności duszy lub dotyczący Trójcy Świętej[24], a także kult krzyża[25] albo ikon[26]. Pochodną kultów pogańskich mają być także wszelkie święta[27] i zwyczaje świąteczne[28]. Chrześcijaństwo odpowiada za zło na świecie, ponieważ nie dość, że wtrąca się do polityki[29], to jeszcze aktywnie wspiera działania wojenne[30]. Co więcej, "rozpusta duchowa"[31] znalazła się także wewnątrz "religii fałszywej"[32], która aprobuje przedmałżeńskie stosunki płciowe wśród młodzieży[33], homoseksualizm[34], rozwody[35], prostytucję[36], nadużycia seksualne[37], napastowanie dzieci[38], przyczynia się również do ateizmu[39], zraża ludzi do Biblii[40]. Duchowni wydają się być szczególnie niemoralni[41].

Chrześcijaństwo nie ma nic w sobie dobrego, ponieważ jest częścią "potomstwa węża"[42], i dlatego zostanie zniszczone w Armagedonie[43]. Natomiast ci, którzy chcą się uratować muszą odrzucić wszelkie z nim związki[44], czasem bardzo dosłownie: "Wszystkie religie pochodzą od szatana. Musiałam więc odrzucić wszystko, co się z nimi wiąże: moje zdjęcia z Pierwszej Komunii świętej i ze ślubu kościelnego, figurki, medaliki, książki religijne, ubrania podarowane przez osobę uprawiającą spirytyzm lub osobę duchowną, lub należące do takiej osoby. Musiałam to wszystko spalić jako diabelskie; tylko ogień wszystko oczyszcza i oddala szatana od domu i od duszy. W lipcu przychodziła do nas zakonnica, która uczyła mnie pleść rattan. Kiedy przestała przychodzić wyrzuciłam wszystko, co do niej należało lub czego dotknęła"[45].

Redaktorzy "Strażnicy" szczególnie ostrzą pióra na przewinienia, często domniemane, Kościoła katolickiego, przyznając, że zwłaszcza z tego wyznania w większości rekrutują się "głosiciele Królestwa"[46]. Na podobną preferencję swoich ataków zwracają też uwagę byli wyznawcy: "Bolało ich w końcu, że wracam do Kościoła katolickiego, a nie idę do adwentystów czy innych sekciarzy. To mi jeszcze bardziej dało do myślenia, dlaczego akurat Kościół katolicki tak bardzo im nie odpowiada"[47]

Papiestwo zostaje oskarżone o najgorsze grzechy. Przypomina się działalność inkwizycji hiszpańskiej[48], prześladowania Żydów w średniowieczu[49], okrucieństwo krucjat[50] i nieco bardziej współczesny skandal wokół watykańskiego banku "Banco Ambrosiano"[51], czy wykorzystanie dzieci przez księży[52]. Nie ze wszystkimi zarzutami można się jednak zgodzić, zwłaszcza tak absurdalne jak udział księży w wojnie domowej w Hiszpanii (1936-1939), gdzie jak wiadomo danina krwi była wśród kleru największa[53]. Kościół oskarża się o popularyzację (!) okultyzmu[54], zakazywanie posiadania Biblii w języku powszechnie używanym[55]i nie wspomina się przy tym o dokładnie odwrotnej praktyce Kościoła w czasach współczesnych. Publikacje Towarzystwa Strażnica szeroko również się rozpisują nad poparciem przez papiestwo hitleryzmu[56]. A przecież 14 marca 1937 roku Watykan opublikował encyklikę "Mit brennender Sorge", gdzie potępiał- bezprecedensowo w języku narodowym- nazizm i prześladowania Kościoła w Niemczech. Encyklikę tę odczytano w 11500 katolickich parafiach Rzeszy. Rzekomo popierany przez Stolicę Apostolską reżim w roku 1935 zlikwidował katolicką modlitwę w szkołach, zakazał bić w dzwony kościelne, w wielu miejscowościach siłą usunął krzyż ze szkół i zlikwidował całą prasę katolicką w Niemczech[57]. Obwiniono Piusa XII, że "ani słowem nie zganił ludobójstwa dokonywanego na Żydach"[58]. Ale - jak stwierdził jeden z Żydów - "Nikt z nas nie pragnął, aby Papież wypowiadał się otwarcie. Wszyscy byliśmy zbiegami i nie chcieliśmy, aby na nas zwrócono uwagę. Gestapo tylko by zwiększyło i zintensyfikowało swoje śledztwo (...). Dużo lepiej dla nas, iż Papież milczał. Wszyscy tak uważaliśmy i dziś uważamy tak samo"[59]. Następca św. Piotra ma więc być "współodpowiedzialny za śmierć 6 milionów Żydów, którzy padli ofiarą nazistowskich pogromów"[60]. Eugenio Zolli, naczelny rabin Rzymu w czasie II Wojny Światowej, wspomina jak Watykan zorganizował mu 20 kilogramów złota, których naziści zażądali za życie rzymskich Żydów[61]. Historyk żydowski Emil Pinchas w książce pt. Three Popes and the Jews (Trzej Papieże i Żydzi) ocenia to tak: "Pius XII, Stolica Apostolska, Nuncjusze i cały Kościół ocalili od pewnej śmierci w czasie wojny od 700 tys. do 800 tys. Żydów"[62].

Cynizm

Towarzystwo Strażnica, oczekując od swoich wyznawców "wysokich mierników moralnych"[63] nie waha się wykorzystywać różnych możliwości, kiedy okazuje się to w interesie organizacji. Świadkowie Jehowy do niedawna odrzucali prawo wyborcze z jednym wyjątkiem. W Belgii zezwolono Świadkom na głosowanie w wyborach, ponieważ w tym kraju nie głosujący płacą karę, którą obciążano zbory[64]. We Francji, gdzie wydawnictwa były sprzedawane, unikano płacenia podatków, utrzymując, że są bezpłatne[65]. Zwykli członkowie organizacji także są namawiani do oszukiwania, nawet swoich bliskich. Nazywane to jest "kłamstwem teokratycznym", dopuszczalnym o ile jest w interesie Jehowy, czyli zboru[66]. Dzięki temu można nakłonić małżonka do niekorzystnej dla rodziny transakcji, albo w sprawie rozwodowej złożyć niekompletne zeznania[67].

Wyrachowanie jest szczególnie przydatne wobec osób spoza organizacji, zwłaszcza potencjalnych adeptów. Tych ostatnich Strażnica zachęca: "Musimy zbadać nie tylko to, w co sami wierzymy, lecz także to, czego naucza wyznanie, do którego należymy. Czy jego nauki są całkowicie zgodne ze Słowem Bożym, czy też są oparte na tradycjach ludzkich? Jeśli miłujemy prawdę, to nie będziemy się obawiać takiego sprawdzenia"[68]. Zalecenia i zachęty do wolności w myśleniu nie dotyczą jednak własnych członków: "Przepuśćmy, że w publikacjach Towarzystwa ukazało się coś, czego w pierwszej chwili nie rozumiemy lub z czym się nie zgadzamy. Jak postąpimy? Czy się obrazimy i opuścimy organizację? Niektórzy tak się zachowali. (...) Gdyby te osoby były lojalne względem organizacji oraz swych braci, poczekałyby na wyjaśnienie powyższych spraw, do czego Jehowa rzeczywiście w stosownym czasie doprowadzi."[69].

Dwulicowy sposób myślenia można odczytać z paradoksalnych sformułowań, na które niekiedy natkniemy się w publikacjach "Strażnicy". "Zachęcaj wszystkich braci i siostry, żeby z własnej inicjatywy podchodzili do nowych i zapoznawali się z nimi. (...) Takie szczere zainteresowanie przekona ich, że wśród ludu Jehowy panuje prawdziwa miłość (J 13, 35)"[70]. W innym miejscu: "przedstawiaj prawdę z niekłamaną radością"[71]. Nie ma możliwości, by na czyjeś polecenie inicjatywa mogła być własna, zainteresowanie szczere, a radość niekłamana. Głosiciele uczą się, że są to tylko puste, nic nieznaczące słowa, co najwyżej trzeba je wiarygodnie odegrać.

Pozycja w społeczności ludu Jehowy ma zasadnicze znaczenie, ponieważ pozwala liczyć na przychylność kierownictwa zboru. Alkoholik może mieć nadzieję, że jego przypadłość nie zostanie zauważona jeśli jest właścicielem domu, który może przekazać w spadku[72]. Ochrony mogą też oczekiwać przełożeni, o czym opowiadają zszokowani byli funkcyjni wyznawcy ze Śląska, Zenon Trzonkowski i Piotr Bartecki: "Wobec starszych zboru (...), jeśli nawet są przyłapani na kłamstwach, oszustwach czy kradzieży, nie wszczyna się kroków sądowniczych. Wydawało mi się, że prawdopodobnie na dole dzieją się rzeczy haniebne, natomiast góra (czyli Nadarzyn, gdzie znajduje się główna siedziba Świadków Jehowy w Polsce - dop. red.) o niczym nie wie. Wspólnie napisali kilka szczegółowych pism z mocnym postanowieniem zawiezienia ich do Nadarzyna. I obydwaj przekonali się, że w Nadarzynie wiedzą wszystko i każda sprawa niewygodna jest przemilczana, a na wszystko jest jedna odpowiedź: "czekamy na Jehowę"[73]. Problem uprzywilejowanej pozycji wyżej postawionych Świadków zauważa nawet "Strażnica": "Okazało się, że sporo młodych osób tkwi w niemoralności, zażywaniu narkotyków i w innych niegodziwych praktykach. Nie brakło w tej liczbie dzieci nadzorców, którzy najwidoczniej przymykali oczy na wyskoki swoich latorośli"[74]. "Chociaż brzmi to szokująco, ale nawet niektórym szerzej znanym (osobom) w społeczności ludu Jehowy zdarzyło się popaść w czyny niemoralne, nie wyłączając homoseksualizmu, wymiany żon, napastowania dzieci"[75].

Zwykli Świadkowie szybko uczą się umiejętności kombinowania, aby polepszyć swoją sytuację życiową. "Niestety zdarzały się wypadki, nawet gdy obie zainteresowane strony miały się za wierzące, że rozmyślnie dopuszczono się rozpusty (zwykle w grę wchodziło cudzołóstwo), aby w tak podstępny sposób stworzyć biblijne przyczyny do zerwania więzów małżeńskich. (...) Widocznie doszły do wniosku, że mogą świadomie dopuścić się czynu niemoralnego, być mniej więcej przez rok wykluczone, po czym razem z nowym partnerem małżeńskim okażą 'skruchę' i zostaną ponownie przyjęte do zboru"[76]. Zainteresowani czytelnicy domagają się odpowiedzi na nurtujące ich pytania: "Czy występujące w Biblii pojęcie porneia (rażąca niemoralność płciowa) obejmuje masturbację, wskutek czego nawyk ten byłby uznaną przez Biblię podstawą do rozwodu?"[77]. "Czy dopuszczanie się rozpustnych praktyk na własnym partnerze małżeńskim stanowi dla poszkodowanego współmałżonka biblijną podstawę do ubiegania się o rozwód?"[78].

Nie bez powodu rozgoryczona była wyznawczyni stwierdza ze smutkiem: "Zdarzają się wśród nich osoby szczere, zbyt szczere. Tacy nie wytrzymują długo: albo sami zdobywają się na odejście za cenę tortur moralnych, albo główni i podrzędni szefowie sami znajdują jakiś pretekst by ich wykluczyć, albo zapadają na jakąś chorobę, albo po prostu umierają"[79].

Tomasz Czyżewski
Oczywiście cała skomplikowana procedura zmierza do tego, by kierownictwo mogło wykorzystać swoich członków.

[1] Hassan S., Psychomanipulacja w sektach, Łódź 1999, s.15.

[2] Strażnica, nr 4/94, s.7.

[3] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.351.

[4] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.139.

[5] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.189.

[6] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.155. Odrzucając znak krzyża, Świadkowie mogli odciąć się od całego chrześcijaństwa, które nazywają "religią fałszywą"- Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.14, 101.

[7] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.154.

[8] Bergman J.R., Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne- oprac. przez T. Połgenska fragmentów książki The mental health Jehovah's Witnesses, USA 1987, w tłum. K. Słupskiego, Słowo Nadziei nr 29/97, s.16.

[9] Strażnica, nr 22/93, s.10. Świadkowie Jehowy nie witają się słowem "cześć", aby nie oddawać komuś czci.

[10] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s. 263-266.

[11] Strażnica, nr 10/92 s.9.

[12] Strażnica, nr 18/92, s.21.

[13] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.109.

[14] Strażnica, nr 23/94, s.3-4, 6.

[15] Strażnica, nr 13/93, s.3-7.

[16] Strażnica, nr 22,92, s.23.

[17] Strażnica, nr 5/94, s.27.

[18] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.137.

[19] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.275.

[20] Bergman J.R., Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne- oprac. przez T. Połgenska fragmentów książki The mental health Jehovah's Witnesses, USA 1987, w tłum. K. Słupskiego, Słowo Nadziei nr 29/97, s.16.

[21] Strażnica, nr 7/89, s.3.

[22] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.37

[23] Strażnica, nr 9/94, s.22-23; Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.29-31, 35, 136-139, 208-209; Biblia- słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.25-36.

[24] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s. 263-266.

[25] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.155-156

[26] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s.280, Strażnica, nr 8/93, s.25-28.

[27] Pogańskie pochodzenie Wielkanocy - Jak znaleźć prawdziwe szczęście, Nowy Jork 1984, s.172; Przebudźcie się!, nr 23/93, s.13-14; Przebudźcie się!, nr 7/92, s.5-7. Boże Narodzenie jest związane z saturnaliami - Strażnica, nr 24/94, s.5, Przebudźcie się!, nr 23/93, s.11-12; Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.362-364; Strażnica, nr 24/91, s.4. Celtycka geneza wigilii Wszystkich Świętych- Przebudźcie się!, nr 23/93, s.14; obchodzone przez satanistów i czarownice- Przebudźcie się!, nr 23/93, s.14 .

[28] Z pogańskich zwyczajów pochodzą symbole: zające i króliki, jajka - Przebudźcie się!, nr 23/93, s.13; choinka, gwiazda na szczycie, jemioła- Strażnica, nr 24/93, s.12.

[29] Strażnica, nr 13/93, s.9-11; Na czym polega sens życia? Jak go odnaleźć?, Nowy Jork 1995, s.18-19.

[30] Strażnica, nr 13/93, s.11

[31] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s. 370, Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.207-208, 243-245- 262, 272, 235, 239-240, 261-263.

[32] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.14, 101.

[33] Strażnica, nr 8/94, s.17.

[34] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.273. Homoseksualiści wśród duchownych anglikańskich - Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s. 273; luterańskich w USA - Przebudźcie się!, nr 7/94, s.30; metodystów w Wielkiej Brytanii - Przebudźcie się!, nr 7/94, s.30.

[35] Przebudźcie się!, nr 7/93, s.28-29.

[36] Przebudźcie się!, nr 1/92, s.28.

[37] Przebudźcie się!, nr 21/93, s.30.

[38] Przebudźcie się!, nr 1/91, s.31.

[39] Strażnica, nr 11/94, s.5-6, Strażnica, nr 23/94, s.3-6, Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s.333-334.

[40] Na czym polega sens życia? Jak go odnaleźć?, Nowy Jork 1995, s.16-19, Biblia- słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.25-36.

[41] Niemoralność duchownych anglikańskich- Strażnica, nr 13/943, s.5; Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.273. Synod generalny Kościoła Anglikańskiego odrzuca wniosek o wymaganie moralności od duchownych - Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.273.

[42] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.30-31.

[43] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.286-288, 294-295.

[44] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.265-266; Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.37-38.

[45] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.170-171.

[46] Strażnica, nr 12/93, s.22.

[47] Wronka A., Świadkowie Jehowy bez mitów, Węgrów 2003.

[48] Przebudźcie się!, nr 19/94, s.26-27.

[49] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s.217.

[50] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s.281-281, 302.

[51] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.264.

[52] Przebudźcie się!, nr 7/93, s.31.

[53] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.207-208, 262.

[54] Przebudźcie się!, nr 9/93, s.29.

[55] Strażnica, nr 12/92, s.8-11.

[56] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.238.

[57] Kulbat W., Kościół a wyzwania demokracji, Warszawa 1996, s.122.

[58] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.238.

[59] Lapide P.E., The Last Three Popes and the Jews, London 1967, s.263.

[60] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.271.

[61] Zolli E., Przed świtem, Warszawa-Katowice, 1999.

[62] Lapide P.E., The Last Three Popes and the Jews, London 1967, s.212.

[63] Zważajcie na siebie samych i na całą trzodę, Nowy Jork 1991, s.92-94.

[64] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.67.

[65] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.143.

[66] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.108.

[67] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.108.

[68] Prawda, która prowadzi do życia wiecznego, Nowy Jork 1970, s.14.

[69] Strażnica, nr 6/96, s.16-17.

[70] Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę, Nowy Jork 1991, s.22-23.

[71] Nasza Służba Królestwa, nr 3/2000, s.1.

[72] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.132.

[73] Lubecka U., Byli członkowie dolnośląskiego makroregionu świadków Jehowy odchodzą ze zborów, Słowo Polskie, nr 14.09.2001.

[74] Strażnica, nr 2/87, s.12.

[75] Strażnica, nr 5/86, s.11.

[76] Strażnica, nr 7/84, s.25.

[77] Strażnica, nr 12/75, s.24.

[78] Strażnica, nr 8/76, s.23. Po kilku latach Ciało Kierownicze uznało, że występki wewnątrz małżeńskie przestały być powodem do rozwodu- Strażnica, nr 7/84, s.27.

[79] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.245.

Share on Facebook
Comments (16)
Czy Pan się dobrze czuje?
1środa, 01, maj 2013 17:34
Marcin

Sz. Panie Mgr. Tomaszu Czyżewski, Jestem lekko zbulwersowany, a choć wedle Pańskich, opartych na "szczegółowych badaniach" opinii ludzie czczący Jehowę są krępowani nawet emocjonalnie, ośmielę się na jedno zdecydowane pytanie. Czy Pan się dobrze czuje?


Read more...
Szanowny Panie Marcinie
2czwartek, 02, maj 2013 10:22
T. Czyżewski

Z wielką uwagą przeczytałem Pana post. Niestety jest tak rozległy, że trudno odnieść się do wszystkich wątków. Odpowiedź siłą rzeczy musiałaby być jeszcze dłuższa. Nie chcę jednak żeby poczuł się Pan lekceważony, dlatego do najważniejszych rzeczy- oczywiście z mojego punktu widzenia- spróbuję się odnieść.
Read more...

psychomanipulacja strachem
3czwartek, 16, maj 2013 08:28
,amator niebieskich pigulek z Matrixa

Czy można straszyć łan zboża spaleniem jeżeli nie wyda obfitego plonu, a świni zarżnięciem jeżeli nie utuczy się na czas-nie, nie można tego zrobić z oczywistych powodów. Postraszmy człowieka ogniem piekielnym. Może lepiej Gehenna, a może nicością. Może lepiej dokonać alienacji, czasami wystarczy postraszyć wykluczeniem.
Read more...

psychomanipulacja obrazem
4czwartek, 16, maj 2013 08:54
amator niebieskich pigulek z Matrixa

Wszystkie publikacje Broklinu zawierają przekazy sublimowane,osoba z wyostrzonym umysłem a nie tylko wzrokiem bez trudu je dostrzeże. Ukryte w ilustracjach twarze demonów:litera ,,A,, grot strzały, ogon diabla, kopyto diabla, kątownica, cyrkiel litera,,S,,, pentagram, heksagram,


Read more...
A o tym ,że młodzi katole prześladują jehowych w szkołach -
5poniedziałek, 08, wrzesień 2014 22:15
Towarzysz
- ani słowa.
Świadkowie Jehowy nie biorą udziału w głosowaniu !
6sobota, 13, wrzesień 2014 01:31
Towarzysz
Jeśli są do tego zmuszeni to wrzucają do urny niewypełnione karty do głosowania.
Drogi Towarzyszu
7niedziela, 14, wrzesień 2014 12:54
Tomasz Cz.
Owszem, o katolikach którzy są nietolerancyjni wobec kolegów Świadków ani słowa, a to dlatego, że to nie ten temat. Co nie znaczy, że ignoruję twój psychiczny ból. Mogę się tylko z tobą połączyć w napiętnowaniu tego zjawiska. Dziękuję też za uwagę na temat głosowania w postaci wrzucenia czystej kartki do urny. To wiele mówi- o patriotyzmie, obywatelskim zaangażowaniu Świadków. A w istocie odcinaniu wiernych od wszelkiej, niezależnej od Towarzystwa Strażnica działalności.
Historia sekty katolskiej:
8niedziela, 21, wrzesień 2014 03:52
Towarzysz
http://www.eioba.pl/a/1hxq/o-czym-90-katolikow-nie-wie
Drogi Towarzyszu2
9poniedziałek, 22, wrzesień 2014 12:45
Tomasz Cz.
Nie rozumiem idei wklejenia linku przez Ciebie. Przejrzałem historyczne treści tam zawarte. Domyślam się, że Ciebie gorszą te fakty. Dla mnie jest oczywiste, że to jak wygląda dziś Kościół Katolicki wynika z jego długiej historii. Zapewne miałeś nadzieję, że dogmaty wiary i forma liturgii zostały podyktowane przez Jezusa. Wobec tego rozumiem twoje rozczarowanie, ja nie miałem takich oczekiwań. To twój problem.
Zwróć uwagę, że zamieszczony cykl nie dotyczy Kościoła Katolickiego lecz Świadków Jehowy. Dlaczego chcesz przenieść ciężar dyskusji na inny temat?
Biblia a Rzym.
10niedziela, 16, listopad 2014 20:03
Towarzysz
http://wiadomosci.onet.pl/tablica/biblia-a-kosciol-rzym-a-bibliawychodzacy-w-jerozol,1666,270154,42837095,watek.html
Drogi Towarzyszu3
11poniedziałek, 17, listopad 2014 11:27
Tomasz Cz.
Widzę, że nie ustajesz w wysiłkach, żeby przelicytować ŚJ, czynami KK. W rzeczonej sprawie powiem, że Kościół zmienił podejście do Biblii i obecnie nagradza tych, którzy ją czytają - mianowicie 30 min. czytania Biblii skutkuje odpustem zupełnym pod zwykłymi warunkami.
Myślę jednak, że i tak się nie ucieszysz, że KK zachęca ludzi do Biblii, zaraz znajdziesz coś, czym będziesz mógł dowodzić, że jednak jest zły. W istocie nie chodzi Ci o Biblię.
Nieznudzi ci się
12wtorek, 09, grudzień 2014 00:43
Towarzysz
sobako szczekać na kocią wiarę?
Niewiesz,
13wtorek, 09, grudzień 2014 01:17
Towarzysz
że psy się wściekają a karawana jedzie dalej?
Ja osobiście to
14wtorek, 09, grudzień 2014 01:36
Alfons Kreddenz
psiej wiary nie lubię.
Prośba
15środa, 10, grudzień 2014 09:56
Tomasz Cz.
Myślę, że nie jest dobrze siebie nawzajem obrażać, np. sprowadzając wiarę na poziom zwierzęcy. O wyznawcy mniej świadczą jego wierzenia, jak to, jak się zwraca do innych.
Przykro ,że nielubisz psów i kotów
16środa, 10, grudzień 2014 16:08
Alfons kreddenz
one reprezentują sobą o wiele wyższy poziom.

Loading

Znajdź nas na facebook'u