wzajemno

Reguła wzajemności jest niezwykle potężnym narzędziem wywierania wpływu na ludzi. Głosi ona, że posiadamy wewnętrzny przymus odwdzięczenia się osobie, która wyświadczyła nam jakieś dobro. Czujemy się zobowiązani do rewanżowania się za otrzymany prezent lub przysługę[1]. Jeśli osoba, instytucja, sekta wreszcie, zna tę formę psychologicznego oddziaływania, jej rzekomo altruistyczne zabiegi przynoszą wymierne korzyści. Zanim członek grupy Hare Kriszna zwrócił się o datek do przechodnia, nieco wcześniej inny współwyznawca wręczał tej osobie "darmowy" kwiatek. W odruchu wdzięczności obdarowany człowiek za chwilę czuł się zobowiązany do wsparcia organizacji. Taktyka grupy spowodowała napływ ogromnej ilości gotówki.[2] W pierwszym rzędzie sekty oferują darmowo swoje usługi religijne, co daje się łatwo uzasadnić chrześcijańskim czy choćby duchowym usposobieniem, wrażliwością na dobro i miłość. Sekty starają się docierać do ludzi niekoniecznie zainteresowanych sprawami duchowymi. Również tacy ludzie otrzymują iluzję korzyści. Oferowane wsparcie, porady, prezenty czy jakieś usługi w obszarach czy to religijnych czy pozareligijnych, ostatecznie okażą się interesowną pomocą.

Usługi religijne

Świadkowie Jehowy znani są z rozdawania własnych publikacji, nie tylko czasopism, ale także książek, dobrze oprawionych w twardej okładce. Czasopisma są rozdawane niczym ulotki, także na ulicy, w celu nawiązania rozmowy, a w przyszłości bardziej trwałego kontaktu. Towarzystwo Strażnica naciska zresztą na posługiwanie się periodykami w tzw. pracy polowej, czyli podczas rozmów na ulicy lub w domach[3].

Organizacja zrezygnowała ze sprzedaży, choćby w minimalnej cenie. W istocie to sami członkowie składając dobrowolne datki, finansują swoją organizację i de facto opłacają też wydawanie książek i czasopism. Publikacje są dobrej jakości, zawsze kolorowe, z dużą ilością ilustracji. Książki i oba dwutygodniki: "Strażnica" i "Przebudźcie się" relatywnie nie są więc tanie, choć koszty z pewnością obniżają olbrzymie nakłady. Trzeba docenić hojność głosicieli, którzy ofiarowują za darmo publikacje każdemu, kto tylko zechce.

Jeśli znajomość z zainteresowaną osobą się rozwinie, proponuje się jej bezpłatny kurs biblijny. Informację na temat kursu, zawsze z adnotacją o jego darmowym charakterze, znajduje się na ostatniej stronie każdego numeru obu wspomnianych czasopism. Świadkowie Jehowy co prawda posługują się podczas takich wizyt Pismem Świętym, jednak kurs nie dotyczy Biblii ale doktryny Świadków. Dlatego podstawową książką używaną na tych spotkaniach jest specjalny podręcznik, używany od 2005 r. "Czego naprawdę uczy Biblia", wcześniej korzystano z książki: "Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego"[4]. Adepci na cotygodniowych spotkaniach studiują taką książkę rozdział po rozdziale.

Iluzja korzyści

Literatura Świadków Jehowy zawiera nie tylko kwestie doktrynalne. Wiele artykułów, czy nawet publikacji książkowych, posiada walory edukacyjne i może się przydać np. zatroskanym rodzicom czy małżonkom. Książki poświęcone są rodzinie: "Życie rodzinne, które podoba się Bogu", "Tajemnice szczęścia rodzinnego"[5]; problemy młodzieży poruszają: "Twoja młodość- korzystaj z niej jak najlepiej" oraz "Pytania młodych ludzi- praktyczne odpowiedzi"[6]. Również czasopisma zawierają praktyczne porady. Wiele tematów dotyczy dzieci, a więc ich wychowania[7], rozwoju[8], stosunków z rodzicami[9], relacji w szkole[10], itp. Czasem poruszane są problemy gospodarstw domowych, np. prac w domu[11], roztoczy w kurzu[12], włamań[13], zapobiegania pożarom[14].

Dla wielu osób interesujące mogą się okazać porady dla chorych, szczególnie "Przebudźcie się" zawiera wiele wskazówek na temat rozmaitych schorzeń[15]. Oprócz kwestii chorób czytelnik znajdzie szereg artykułów na temat innych ogólnoludzkich problemów, m.in. gniewu[16], samotności[17], gwałtów[18], ale także pozytywnych emocji[19], oraz panowania nad sobą[20], współczucia[21], itp. 

Rozmówców, którzy nie borykają się ze zbyt uciążliwymi trudnościami życiowymi, mogą zachęcić ciekawostki na temat świata zwierząt, również szeroko publikowane w "Przebudźcie się"[22]. Pozostali zainteresują się naukowymi zagadnieniami, np. astronautyką[23], efektem cieplarnianym[24], prefabrykatami[25] itp.

Redaktorzy Towarzystwa Strażnica podsuwają także pomysł, by wykorzystać czasopisma Świadków do nauki języka, w tym przypadku "Przebudźcie się" jako pomocy dydaktycznej użył wykładowca języka angielskiego[26].

Życie religijne wymaga wyrzeczeń. Ponieważ jednak nie każdego na nie stać, Towarzystwo Strażnica przekonuje, że ofiarność, której wymagają to tak naprawdę same korzyści. Na zarzut, że pozwalają umierać swoim dzieciom, odmawiając transfuzji krwi, podręcznik "Prowadzenie rozmów na podstawie Pism" zaleca odpowiedź: "Ależ my zgadzamy się na transfuzje tylko te bezpieczniejsze, które nie grożą nabawieniem się takich chorób jak AIDS, zapalenie wątroby i malaria"[27]. Tutaj redaktorzy mają na myśli tzw. autologiczną transfuzję, tj. z wykorzystaniem własnej krwi pacjenta lub zastosowanie tzw. Preparatów krwiopochodnych[28]. Dlatego odmówienie standardowego przetaczania krwi w szpitalu nie naraża na utratę życia, ale w istocie ma ratować zdrowie. Regularnie przeczytamy o zagrożeniach związanych z zabiegiem[29]. Równie często zapoznamy się z negatywnymi opiniami specjalistów na ten temat[30]. Z kolei ryzyka nie zastosowania koniecznej transfuzji krwi publikacje Świadków zdają się nie dostrzegać[31].

Gdyby dyskusja naukowa kogoś nie przekonała, być może zadziała zdyskredytowanie szlachetnego krwiodawstwa. Leczniczy zabieg "Przebudźcie się" traktuje bowiem jako proceder na pograniczu prawa. Handel "czerwonym złotem" jest zdaniem autorów niezwykle opłacalny. Prowadzi w związku z tym do szeregu patologii, jak ukrywanie chorób przez dawców, powodowane chciwością zbyt intensywne krwiodawstwo, brak odpowiedniego nadzoru banków krwi itd.[32] 

Interesowna pomoc

Poza prezentacją swojej wiary Świadkowie Jehowy niewiele mają do zaoferowania, ale nawet taką propozycję można przedstawić jako okazjonalną. Towarzystwo Strażnica chwali się np. swoją walką z analfabetyzmem[33]. Zdarza się (co jak widać nie jest regułą!), że Świadkowie nie pobierają opłaty za naukę czytania i pisania[34]. Nie jest to jednak działalność bezinteresowna, ponieważ prowadzenie tzw. kursu biblijnego bez tych umiejętności byłoby wielce utrudnione. A nawet, jeśli możliwe, to jednak dostarczony w przyszłości absolwentowi kursu ?pokarm duchowy? w postaci publikacji[35] mógłby się okazać niestrawny.

Towarzystwo Strażnica często zachęca do pomocy ludziom potrzebującym. Wydawnictwo apeluje o niesienie wsparcia materialnego[36], prezentując przy okazji relacje o różnych formach pomocy, np. w zakupie żywności[37], rąbania drewna[38], remoncie i odbudowie domu[39], naprawie auta[40], czy choćby podwiezienie zdrożonego wędrowca[41]. Usłużność Świadków znajduje potwierdzenie w osobistych relacjach, np. niewidomej wyznaczyni: "...bracia i siostry otaczali mnie troską, chodzili ze mną na spacery, zapraszali nas na obiady i kolacje i przede wszystkim przychodzili do mnie, żeby mi nagrywać czasopisma "Strażnicę" i "Przebudźcie się". Już się nie nudziłam, zajęta zebraniami, głoszeniem, czytaniem Biblii, przygotowywaniem się do spotkań...?[42]. Ale nie jest to troska bezinteresowna. Redaktorzy nie ukrywają, że dzięki udzieleniu wsparcia należy oczekiwać bardziej przychylnej postawy potrzebującego wobec Świadków Jehowy[43].

Wiele osób dostrzegło wyrachowanie takiej pomocy: "Obcowanie z nimi przez kilka miesięcy pozwoliło mi zrozumieć, że są ludźmi o twardym i nieczułym sercu, lub że przerobiono ich na takich, że nie mają współczucia  dla ?ludzi ze świata?, jak sami o nich mówią. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę z tego, że są równie twardzi i nieczuli dla siebie, a nawet własnych dzieci... Oto jeden z wielu przykładów. Pewnego dnia wyjaśniam M.D., że biorę udział w zbiórce na rzecz ofiar trzęsienia ziemi. Na co on mi odpowiada, że lepiej byłoby, gdybym przeznaczyła darowiznę dla Towarzystwa Strażnica, na rozwój dzieła głoszenia, dodając, że pomaganie obcym ludziom jest podpieraniem świata szatana; włączaniem się w jego służbę i pomaganiem mu i jego sługom w przedłużaniu ich pobytu na ziemi"[44]. Inna była wyznawczyni zauważa: "Nie macie prawa kolegować się z homoseksualistami ani z chorymi na aids, to są pariasi. Nie możecie opiekować się dziećmi ludzi, którzy nie mają pieniędzy, nawet w ramach bezinteresownej pomocy, jeśli nie są Świadkami Jehowy. Kiedy zdarzy się jakaś katastrofa na świecie, organizacja wysyła lekarstwa lub ubrania wyłącznie swoim członkom. I to się nazywa pomoc humanitarna!"[45].

Tomasz Czyżewski

Sprawdź ostatnią z reguł Cialdiniego - regułę konsekwencji - czy jest stosowana przez Świadków Jehowy: Konsekwencja może zaprowadzić w maliny

[1] Cialdini R., Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdańsk 2009, s.36-75.

[2] Cialdini R., Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdańsk 2009, s.43-45.

[3] Strażnica, nr 1/94, s.25.

[4] Czego naprawdę uczy Biblia, Nowy Jork 2005; Wiedza która prowadzi do życia wiecznego, Nowy Jork 1995.

[5] Życie rodzinne, które podoba się Bogu, Nowy Jork b.r.w.? książka została zastąpiona podręcznikiem: Tajemnice szczęścia rodzinnego, Nowy Jork 1996. Czytelnik dowie się z książek jak sobie radzić z różnymi rodzinnymi problemami, a więc z dorastaniem dzieci, ich buntowniczymi nastrojami, chorobą w rodzinie, trudnościami małżeńskimi, z problemami, kiedy rodzina się rozpada.

[6] Twoja młodość- korzystaj z niej jak najlepiej, Nowy Jork 1979; podręcznik został zastąpiony książką- Pytania młodych ludzi- praktyczne odpowiedzi, Nowy Jork 1994. Młodzież dowiaduje się z lektur jak czcić i szanować rodziców, jak pozyskiwać przyjaciół, na temat ubioru i wyglądu oraz samopoczucia, w tym przygnębienia i nieśmiałości, życia płciowego, samogwałtu, randek, miłości i moralności, jak spędzać czas wolny i problemów łączących się z narkotykami i alkoholem.

[7] Np. karcenie dzieci porusza Przebudźcie się!, nr 23/91, s.6-8, 11-12, chwalenie- Przebudźcie się!, nr 5/92, s.31.

[8] Strażnica, nr 15/92, s.3.

[9] Strażnica, nr 17/91, s.22.

[10] Przebudźcie się!, nr 15/94, s.6-7.

[11] Przebudźcie się!, nr 23/93, s.28.

[12] Przebudźcie się!, nr 23/93, s.28-29.

[13] Strażnica, nr 20/93, s.5.

[14] Przebudźcie się!, nr 15/91, s.31.

[15] Oto niektóre z chorób omawianych w czasopismach: AIDS- Przebudźcie się!, nr 17/93, s.13-15; alkoholizm- Przebudźcie się!, nr 1/93, s.14-16; anemia- Przebudźcie się!, nr 1/91, s.28; biegunka- Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s.77-78; bóle kręgosłupa- Przebudźcie się!, nr 11/94, s.23-27; choroba Chagasa- Przebudźcie się!, nr 23/92, s.19; choroba lokomocyjna- Przebudźcie się!, nr 3/93, s.29; choroba Minamata- Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.175; choroby serca- Przebudźcie się!, nr 5/91, s.29; daltonizm- Przebudźcie się!, nr 5/91, s.21-23; erytroblastoza płodowa- Przebudźcie si, nr 23/94, s.24-25; gruźlica- Przebudźcie się!, nr 2/94, s.3-8; guzy mózgu- Przebudźcie się!, nr 9/92, s.21-24; kamica nerkowa- Przebudźcie się!, nr 17/93, s.26-28; krztusiec- Przebudźcie się!, nr 15/93, s.24; liszaj rumieniowaty- Przebudźcie się!, nr 1/91, s. 30; porażenie mózgowe- Strażnica, 11/93, s.28-31; rak- Przebudźcie się!, nr 7/94, s.3-13; rwa kulszowa- Przebudźcie się!, nr 11/94, s.25-26; trądzik- Pytania młodych ludzi- praktyczne odpowiedzi, Nowy Jork 1994, s.84-85; zaburzenia apetytu- Przebudźcie się!, nr 5/92, s.12-15; zapalenie wątroby- Przebudźcie się!, nr 21/91, s.29, itd.

[16] Przebudźcie się!, nr 7/94, s.18-19.

[17] Strażnica, nr 18/94, s.21-24.

[18] Przebudźcie się!, nr 5/93, s.24-27.

[19] Przebudźcie się!, nr 7/94, s.30.

[20] Strażnica, nr 16/93, s.19-22.

[21] Strażnica, nr 21/94, s.9-22.

[22] Aligator-Przebudźcie się!, nr 11/94, s.16-17; dinozaur- Przebudźcie się!, nr 19/91, s.29; foka- Przebudźcie się!, nr 21/94, s.31; guziec- Przebudźcie się!, nr 23/93, s.18-19; kapibara- Przebudźcie się!, nr 19/924, s.23-25; kot- Przebudźcie się!, nr 5/93, s.28; kudu- Przebudźcie się!, nr 23/93, s.31; lew- Przebudźcie się!, nr 3/92, s. 29; mangusta- Przebudźcie się!, nr 7/91, s.17-18; niedźwiedź brunatny- Przebudźcie się!, nr 15/91, s.29; niedźwiedź polarny- Przebudźcie się!, nr 11/91, s.31; nosorożec- Przebudźcie się!, nr 23/92, s.29; oryks- Przebudźcie się!, nr 5/92, s.24; słoń- Przebudźcie się!, nr 13/92, s.25-27; stenbok- Przebudźcie się!, nr 1/93, s.31; wielbłąd- Przebudźcie się!, nr 11/92, s.16-18; wydra- Przebudźcie się!, nr 7/91, s.28; żółw- Przebudźcie się!, nr 7/93, s.25-27; itd.

[23] Przebudźcie się!, nr 17/92, s.8-12.

[24] Przebudźcie się!, nr 3/93, s.5-6.

[25] Przebudźcie się!, nr 21/91, s.22-23.

[26] Strażnica, nr 16/91, s.32, Przebudźcie się!, nr 9/91, s.30.

[27] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.142.

[28] Przebudźcie się!, nr 23/90, s.12-13.

[29] W Indonezji wykryto w przetaczanej krwi drobnoustroje chorobotwórcze- Przebudźcie się!, nr 9/92, s.28; krew do transfuzji zakażona AIDS- Przebudźcie się!, nr 11/94, s.31; zabieg może wywołać raka- Przebudźcie się!, nr 23/90, s.11

[30] Strażnica, nr 20/93, s.32; Strażnica, nr 12/91, s.32, Przebudźcie się!, nr 23/91, s.29; Strażnica, nr 12/91, s.32.

[31] Hormon erytropoetyna pobudza szpik kostny do tworzenia czerwonych ciałek krwi, ale dopiero po 3-4 tygodniach - stwierdza lekarz z wrocławskiej klinki Nefrologii Pediatrycznej. Możemy stosować go u chorych z niedokrwistością, ale nie wtedy gdy krew trzeba błyskawicznie uzupełnić lub wymienić. Są sytuacje, w których krwi zastąpić się nie da - potwierdza lekarz z Kliniki Hematologii i Chorób Rozrostowych Dzieci. - Preparaty krwiozastępcze, np. Haes czy Dextran, poprawiają na pewien czas krążenie, ale nie zwiększają ilości hemoglobiny ani czerwonych ciałek krwi. Prędzej czy później krew trzeba podać.  Przy nagłych, silnych krwawieniach jedynie krew może ratować życie- Lewandowski J., Bezkrwawe ofiary Brooklynu, 2001, http://watchtower.org.pl/iszbin/ofiary.htm

[32] Przebudźcie się!, nr 23/90, s.3-7.

[33] Strażnica, nr 22/94, s. 28; Strażnica, nr 21/92, s.16.

[34] Rocznik Świadków Jehowy 1994, Nowy Jork 1994, s.44.

[35] Strażnica, nr 15/92, s.9-10.

[36] Strażnica, nr 3/93, s.20-24.

[37] Strażnica, nr 4/92, s.18.

[38] Strażnica, nr 4/92, s.18.

[39] Przebudźcie się!, nr 5/93, s.31.

[40] Nasza Służba Królestwa, nr 1/2004, s.1.

[41] Rocznik Świadków Jehowy 1994, s.56-57.

[42] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.170.

[43] Nasza Służba Królestwa, nr 1/2004, s.1.

[44] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.232.

[45] Delporte Ch., Świadkowie Jehowy. Ofiary mówią, Warszawa 2003, s.130.

Share on Facebook
Comments (1)
komentarz do tego tematu
1piątek, 21, luty 2014 14:27
ramowiec4@wp.pl
Moim zdaniem świadkowie to zacni ludzie , czasami wśród nich można spotkać fanatyków jakich wśród katolików nie brakuje . Ale to nie świadczy że obowiązkiem każdego jest nienawidzieć świadków . Każdy moim zdaniem ma prawo mieć jakiś tam światopogląd i wierzenia ja sam niby jestwm katolikiem i gdyby nie zachęty do czytania Biblii ze strony inaczej wierzących nie tylko zacnych świadków ale potrafię rozmawiać z każdym wierzącym i wymiany argumentów ( Twoje - moje ) jeszcze nikomu nie zaszkodziły i bardzo proszę nie siać nienawiści wobec tych nieszczęsnych świadków Jechowy bo najpierw trzeba ich dobrze pozna ć a potem wywierać na nich jakąkolwiek presję . Uważam że nagminna krytyka innych wyznań i poglądów jest świadectwem prostactwa - tyle z mojej stronu , z wyrazami szacunku Mieczysław Głębocki można do mnie zadzwonić jak się ma słuszne argumenty - serdecznie zapraszam do dyskusji . Tel . 730 405 115

Loading

Znajdź nas na facebook'u