autorytet2

Świadkowie Jehowy zdają sobie doskonale sprawę z możliwości wpływu autorytetów. Wielokrotnie powołują się na badania naukowe lub osoby z tytułami naukowymi. Ba! Nieraz odwołują się też do wypowiedzi wyznawców innych religii, co ma ukazywac ich w korzystnym, bo jakby obiektywnym świetle.

Regularnie też dowodzą ile to osób ich popiera na całym świecie, odwołując się tym samym do reguły społecznego dowodu słuszności.

Od czasu słynnego eksperymentu Stanleya Milgrama w latach 60., nie ulega wątpliwości przemożna siła autorytetu w przekonywaniu ludzi. Podczas eksperymentu 65 % badanych na zlecenie naukowców była w stanie zadawać ból innym osobom tak długo, dopóki wymagała tego procedura eksperymentu. Oczywiście ból był odgrywany, podobnie jak prawdziwa rola naukowców[1]. Robert Cialdini powołując się na doświadczenie Milgrama, odnotował regułę autorytetu[2], jako istotny element skutecznego wywierania wpływu na ludzi. Zrozumiałe więc, że sekty chętnie odwołują się do autorytetów. Dlatego będą się wspierać naukowymi dowodami, poparciem znanych osobistości, a nawet opiniami konkurencji. Cialdini wyróżnił także zasadę społecznego dowodu słuszności, która opiera się na założeniu, że wartość rzeczy (idei, sprawy, osoby itp.) zależy od tego, jak wiele osób tę rzecz ceni. Inaczej mówiąc, coś samo w sobie wartościowego, może wcale nie zostać docenione tylko z tego powodu, że nie zostanie to powszechnie uznane[3]. Społeczeństwo odgrywa w tym przypadku rolę zbiorowego autorytetu, dlatego obie reguły Cialdiniego zaprezentowano pod wspólnym tytułem.

Naukowe dowody

Świadkowie Jehowy chętnie powołują się na naukowe autorytety popierające propagowane przez siebie tezy. Wielu badaczy według Świadków ma się zgadzać z kreacjonistyczną koncepcją powstania świata, czego Świadkowie Jehowy są gorliwymi orędownikami. W "stwarzanie"- jak nazywają swoją antyewolucyjną teorię wyznawcy Jehowy - mają wierzyć fizycy: Wernher von Braun[4], Paul Davies[5], Freeman Dyson[6], astronom Robert Jastrow[7], specjalista w zakresie nauk przyrodniczych Irving Knobloch[8], fizjolog Martin Kreider[9]. A ich, jak widać naukową cenną książką "Przez ewolucję, czy przez stwarzanie?", zainteresowali się nawet... biochemicy z Chin[10].

Do tego stopnia Towarzystwo Strażnica broni rzekomo biblijnej teorii, że upiera się przy sześciodniowym stworzeniu świata przez Boga, dodając przytomnie, że Biblia nie mówi, że były to dni 24-godzinne, lecz takie, które... "mogły trwać - jak to podpowiada zdrowy rozsądek - tysiące lat" [11]. Świadkom Jehowy zależy, aby Pismo Święte miało wręcz wartość naukową, stwierdzając, że "w zasadniczych kwestiach Biblia jest zgodna ze współczesną nauką"[12], a nawet, "gdy porusza kwestie naukowe, można na niej całkowicie polegać"[13]. Na potwierdzenie tej tezy, Towarzystwo Strażnica przytacza kilka przykładów. Powołują się na zawartą w Księdze Izajasza informację o kulistości Ziemi (Iz. 40,42: "Ten co mieszka nad kręgiem ziemi")[14], proces przeżuwania u królików (Kpł. 11,6: "Zając [...] przeżuwa" - przekład Wujka) korzystnym dla zdrowia spożywaniu wina (1Tym 5,23)[15]. A dalej: "Serce spokojne jest życiem dla ciała" (Prz 14,30) ma być psychologiczną radą by unikać gniewu, który "wywołuje zakłócenia w pracy serca, bóle i zawroty głowy, krwotoki z nosa, albo zaburzenia mowy"[16]. "Strażnica" nie dodaje, że w innym miejscu Słowo nie każe odrzucać gniewu, a jedynie panować nad nim "gniewajcie się, a nie grzeszcie" (Ef 4, 26a). "Nie każde ciało jest takim samym ciałem" (1Kor 15, 39) doprawdy trudno odnosić do różnic komórkowych organizmów, jak chcą Śiadkowie[17], bo nawet autor św. Paweł pisał w tym kontekście nie tylko o ciałach ludzi i zwierząt, ale też ciałach niebieskich (por. 1Kor 15, 39-41). Tego rodzaju nieuprawnionych wniosków pisma Towarzystwa Strażnica zawierają więcej[18], nie zauważają z kolei różnic między Biblią a naukowymi odkryciami, dla przykładu można podać nietoperza wymienionego wśród licznych ptaków (Kpł 11, 13-19). Brooklyńskie wydawnictwo upiera się, że "gdy (Biblia- przy p. T.C.) porusza kwestie naukowe, można na niej całkowicie polegać"[19], aczkolwiek w tej samej książce znajdziemy zastrzeżenie, że Biblia jest zgodna ze współczesną nauką "w zasadniczych kwestiach"[20]. Czy przeżuwający zając albo lecznicze właściwości wina do takich kwestii właśnie należą?

Poparcie osobistości

Z jakiegoś powodu Towarzystwo Strażnica nie chwali się znanymi osobami, które są Świadkami Jehowy, a są wśród nich także wybitne osobistości, jak słynny muzyk Prince, czy znane tenisistki siostry Venus i Serena Williams[21]. Być może poświęcenie życia na robienie kariery muzycznej lub sportowej, zamiast na głoszenie wybawienia z Armagedonu, jest dla szarych członków zbyt mało budujące.

W publikacjach Towarzystwa Strażnica nie brakuje natomiast cytatów od osób mniej lub bardziej znanych w swoich środowiskach, ale nienależących do społeczności wyznawców Jehowy. Chetnie cytują pochwały biznesmena[22], burmistrza[23], dyrektora teatru[24], pracownika naukowego uniwersytetu[25], a nawet przedstawiciela urzędu wysokiego Komisarza ONZ do spraw uchodźców[26].

Sądząc po cytatach, nowojorskie wydawnictwo szczególnie docenia publikacje chwalące Świadków. Nawet jeśli... niesłusznie, jak gazeta "The World" z sierpnia 1914, która podkreśliła "trafne przewidywania Świadków Jehowy co do roku 1914"[27], które w istocie były nietrafne, bo przecież prorokowano wówczas koniec świata[28]. "Strażnica" skrzętnie odnotowała aprobatę "Journal for the Scientific Study of Religion"[29], katolickiego "La Civita Cattolica"[30], ujętą w książce "Religious Movements in Contemporary America"[31], a także anonimowego "felietonisty zajmującego się tematyką religijną"[32], reportera prasowego[33], czy spikera radiowego[34].

Wśród znanych osób Świadkowie Jehowy szukają też wsparcia dla swoich różnych poglądów, np. Winston Churchill podobnie jak oni potępił wykorzystanie religii katolickiej przez von Papena[35]. Sir Frederic Kenyon docenił Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata (czyli opracowany przez Świadków Jehowy Nowy Testament, przyp. T.C.) za wierność zachowanego tekstu[36].

Opinie konkurencji

Świadkowie Jehowy mimo, że odrzucają wszystkie religie, uważając, że tylko oni reprezentują "prawdziwy chrystianizm" nie gardzą jednak pozytywnymi opiniami przedstawicieli różnych wspólnot i kościołów. W ten sposób mogą wpłynąć na ludzi, dla których cytowane osoby są autorytetami, sugerując, że są przez nich popierani. W istocie wprowadzają w błąd nieobeznanych z zagadnieniem czytelników.     

Towarzystwo Strażnica szczególnie ceni wypowiedzi katolików, zwłaszcza duchownych, ponieważ nie ukrywają, że to członkowie Kościoła Rzymskokatolickiego są głównym adresatem ich przesłania[37]. Można docenić umiejętność przekonania osób, także duchownych[38], do zmiany wyznania. Jednak, czym innym jest odwoływanie się do jednostkowych faktów, które bynajmniej nie muszą oznaczać, jak sugerują redaktorzy "Strażnicy", wspierania wyznania Świadków Jehowy. Ksiądz, który czytał w samolocie książkę brooklyńskiego wydawnictwa[39], mnisi wyrażający uznanie dla czasopisma "Strażnica"[40], kapłan, a nawet papież (sic!) dostrzegający wartość głoszenia od domu do domu[41], katecheta, który przeczytał fragment książki[42] byliby pewnie zaskoczeni takim wykorzystaniem ich dobrej woli. Zapewne nieświadomy, albo zaledwie uprzejmy, gest został odnotowany w publikacji o wielomilionowym nakładzie w kontekście poparcia wyraźnie wrogo nastawionej religii. Co więcej, księża, a nawet katolickie publikacje, mają zaprzeczać własnej wierze, np. sukcesji apostolskiej, jak John McKenzie, jezuita, profesor teologii, który miał napisać: "Nie ma żadnego dowodu ciągłości władzy kościelnej"[43]. Kardynał John Henry Newman miał natomiast potwierdzać pogańskie pochodzenie niektórych zwyczajów chrześcijańskich[44], co w oczach Świadków dyskredytuje Kościół. Katolicki słownik teologiczny ma dowodzić, że nauka o czyśćcu nie jest oparta na Piśmie Świętym[45]. Tymczasem słownik stwierdza dokładnie odwrotnie[46].

Innym chrześcijanom poświęca się znacznie mniej miejsca, niemniej i oni mogą liczyć na powołanie się na ważny i dla nich autorytet. Znajdą opis jak pastor zielonoświątkowy zdecydował się zmienić wiarę[47], podobnie jak syn kaznodziei baptystycznego[48], oraz duchowny prawosławny[49]. Trzech pastorów nieznanego wyznania wysłuchiwało nauk w zborze Świadków Jehowy[50]. Baptystka wyraziła uznanie dla "Przebudźcie się"[51].

Społeczny dowód słuszności

Towarzystwo Strażnica podkreśla dużą, a najlepiej wzrastającą, liczebność Świadków Jehowy. Wydawcy przy każdej nadarzającej się okazji wspomną, że warto przyłączyć się do tej społeczności, ponieważ nie może to być decyzja pochopna, skoro podjęły ją "miliony z obecnie żyjących"[52]. W innym miejscu: "wielka rzesza się rozrasta i liczy już sobie z górą 4 000 000 osób"[53].

Autorzy publikacji przy okazji liczby wyznawców, zwrócą uwagę na rozprzestrzenianie się ich religii[54]. Wskażą dużą ilość krajów, gdzie funkcjonują, przy okazji używając odpowiednio ukierunkowanych zwrotów. I tak, już "w 229 krajach"[55] wiele osób przyłączyło się do "ogólnoświatowej społeczności"[56] we "wszechświatowej organizacji"[57]. Czasopisma i książki zawsze są też pełne zdjęć i rysunków z każdej części świata. Ilustracje prezentują osoby wszystkich ras, co ma dowodzić, że istotnie Świadkowie są już wszędzie.

Każdego roku czytelnicy na całym świecie mogą się zorientować ze skali rozprzestrzeniania wyznania. W tym celu wydawana jest specjalna książka ze szczegółowymi statystykami odnoszącymi się do całego świata i każdego kraju z osobna, dane są też powtórzone w pierwszym w roku numerze "Strażnicy"[58]. Z czasopisma oraz "Rocznika Świadków Jehowy" dowiemy się o liczbie ludności w danym państwie, a dalej ilości założonych studiów biblijnych, zborów, osób na Pamiątce (dorocznej uroczystości odpowiadającej chrześcijańskiej Wielkanocy- przyp. T.C.), pionierów (etatowych głosicieli- przyp. T.C.), ochrzczonych, godzin głoszenia i samych głosicieli[59]. Na koniec podany jest procent wzrostu głosicieli. Intrygujące, że do roku 2007 poznawaliśmy także przyrost ujemny głosicieli[60], natomiast od 2008 r. rocznik nie wykazuje ani status quo, a więc "O", ani żadnych ujemnych procentów[61]. Wydawcy w rubryce w tym miejscu nie piszą nic[62]

Tomasz Czyżewski

Kolejną zasadą wywierania wpływu na ludzi, wg Cialdiniego, jest reguła niedostępności. Zobacz czy Świadkowie Jehowy ją znają: Niedostępne znaczy cenne


[1] Badania podsumowane w książce Milgram S., Obedience to authority, New York 1974.

[2] Cialdini R., Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdańsk 2009, s.224-249.

[3] Cialdini R., Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdańsk 2009, s.133-184.

[4] Człowiek poszukuje Boga, Nowy Jork 1994, s.151, Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.321.

[5] Przebudźcie się!, nr 13/92, s.28.

[6] Biblia- słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.101.

[7] Jak znaleźć prawdziwe szczęście, Nowy Jork 1984, s.19-20.

[8] Strażnica, nr 23/94, s.7.

[9] Strażnica, nr 23/94, s.7.

[10] Strażnica, nr 17/91, s.32.

[11] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.99.

[12] Biblia - słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.116.

[13] Biblia - słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.98.

[14] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.42-43; zob. też: Strażnica, nr 10/92, s. 4-5; Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, Nowy Jork 1998, s.340. W całej pracy konsekwentnie sigle biblijne dostosowano do czytelnika katolickiego, zmieniając także występujący w cytatach stosowany w publikacjach Towarzystwa Strażnica styl zapisywania skrótów biblijnych, np. zamiast Obj: 10, 3 jest Ap 10,3, zamiast Jana: 5, 2 jest J 5,2. itd.

[15] Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, Nowy Jork 1998, s.340.

[16] Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, Nowy Jork 1998, s.340.

[17] Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, Nowy Jork 1998, s.340.

[18] Szczegółowe omówienie związku Biblii z życiem zwierząt, archeologią, astronomią, botaniką, geologią, historią i medycyną zob. Strażnica 10/92, s. 4-5.

[19] Biblia- słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.98.

[20] Biblia- słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.116.

[21] Lista znanych Świadków Jehowy, http://watchtower.org.pl/forum/topic/6091-znani-sj-i-ex-sj/

[22] Przebudźcie się!, nr 1/94, s.11.

[23] Przebudźcie się!, nr 17/92, s.31.

[24] Strażnica, nr 1/94, s.7.

[25] Strażnica, nr 8/94, s.16.

[26] Strażnica, nr 8/94, s.16.

[27] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.105.

[28] Życie wieczne w wolności synów Bożych, Nowy Jork 1966, s.229-30.

[29] Strażnica, nr 8/94, s.17.

[30] Strażnica, nr 8/94, s.15.

[31] Strażnica, nr 8/94, s.14.

[32] Przebudźcie się!, nr 17/93, s.32.

[33] Przebudźcie się!, nr 1/94, s.11.

[34] Rocznik Świadków Jehowy 1994, s.63.

[35] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.237.

[36] Biblia- słowo Boże czy ludzkie, Nowy Jork 1992, s.22.

[37] Strażnica dostrzega, że większość Świadków była wcześniej katolikami- Strażnica, nr 12/93, s.22.

[38] Były ksiądz poznaje prawdę- Przebudźcie się!, nr 17/93, s.20-24; zakonnica poznaje prawdę- Strażnica, nr 1/91, Była katechetka katolicka zaprzecza dogmatowi Trójcy Św.- Przebudźcie się!, nr 13/92 s.32.

[39] Ksiądz czytał "Największy ze wszystkich ludzi", Nowy Jork 1991- Nasza Służba Królestwa, nr 6/93 s.1.

[40] Przebudźcie się!, nr 5/93, s.32.

[41] Strażnica, nr 2/91, s.10. Na papieża powołuje się Przebudźcie się!, nr 15/94, s.29.

[42] Przeczytał 2 i 3 rozdział ?Prawdy, która prowadzi do życia wiecznego?, Strażnica, nr 19/91, s.19.

[43] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.329.

[44] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.236.

[45] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Nowy Jork 1991, s.66.

[46] Zuberbier A., Słownik teologiczny, Katowice 1985, t. I, s.118. Na problem zwrócił uwagę- Andryszczak P., Herezja Słownika teologicznego?, 2002, http://watchtower.org.pl/iszbin/slownczy.htm

[47] Rocznik Świadków Jehowy 1994, s.123.

[48] Rocznik Świadków Jehowy 1994, s.141.

[49] Rocznik Świadków Jehowy 1994, s.92.

[50] Rocznik Świadków Jehowy 1995, s.53-54.

[51] Rocznik Świadków Jehowy 1994, s.141.

[52] Strażnica, nr 24/88, s.12; ?Są liczebniejsi od wielu państw? - Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa, Nowy Jork 1995, s.519.

[53] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.318.

[54] Świadkowie Jehowy a wykształcenie, Nowy Jork 1995, s.14-15.

[55] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.318. W podręczniku "Prowadzeni rozmów na podstawie pism", s.11 głosiciele mają proponować rozmówcom "bezpłatny kurs biblijny", który przechodzą "w ponad 200 krajach całe rodziny".

[56] Strażnica, nr 17/94, s.22-25.

[57] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Nowy Jork 1993, s.304

[58] Por. np. Strażnica, nr 1/2004, s.20.

[59] Por. np. Rocznik Świadków Jehowy 1994, s. 33-41.

[60] Rocznik Świadków Jehowy 2008, s.31.

[61] Rocznik Świadków Jehowy 2009, s.31.

[62] Szerzej na ten temat- Andryszczak P., Statystyka w Polsce, http://www.piotrandryszczak.pl/statystyka w Polsce.html

Share on Facebook
Comments (1)
Wartość autorytetów..?
1środa, 22, maj 2013 14:40
Darek
Wiara w autorytety,powoduje to,że błędy autorytetów, stawiane są za wzorce..Diabeł tkwi w szczegółach-prawda,i trzeba popierać wszystko dowodami..Brawo Tomek za dobrą robotę,i ciekawa stronę..Jestem zachwycony,i jutro opracuje resztę szczegółowo..:)

Loading

Znajdź nas na facebook'u