samotnosc po rozwodzieCo tak naprawdę oznacza rozwód? Czy jest to początek czegoś nowego i dobrego, czy koniec czegoś, co lepiej żeby się nigdy nie wydarzyło? Teoretycznie, rozstanie z toksycznym partnerem powinno przynieść ulgę, ale zamiast ulgi pojawia się...

Samotność po rozwodzie jest normalna

Masz poczucie winy, twoje poczucie wartości dąży do minus nieskończoności, jesteś zagrożeniem dla innych związków, może odebrano ci dzieci, czujesz się "towarem z odzysku"... Samotność po rozwodzie nie musi tak wyglądać, a wręcz może być szansą na własny rozwój. Nie musi oznaczać odgrywania roli ofiary i przyjmowania na siebie winy za rozpad związku. Po rozwodzie nie musisz żyć przeszłością w smutku i z lękiem. Zrywanie z byłym partnerem to najtrudniejsze zadanie, z którym przychodzi nam się w życiu uporać. Zrywając, odrywamy się od kogoś, kogo kiedyś kocha­liśmy, żegnamy się z czymś znanym, do czego, być może, nadal jesteśmy głęboko przywiązani. Zamykamy znany rozdział w życiu, by wyruszyć w po­dróż, której celu nie znamy. Każda zmiana jest trudna, szczególnie ciężko nam jednak przychodzi zrywać te więzy międzyludzkie, które nadają życiu sens. Gdy marzenia o miłości roztrzaskują się, jesteśmy smutni i nie żałujemy łez na ich opłakiwanie.

Niektóre lekarstwa na samotność mogą szkodzić

Najczęstszym i najbardziej utrudniającym własny rozwój błędem, jaki popełniają pary po rozwodzie jest brak pełnego zerwania więzów z dotychczasowym małżonkiem. Drobiazgi takie, jak niezmieniony adres do korespondencji, pozostawione ubrania, książki albo płyty, itp., są pretekstem do niepotrzebnych wizyt - tzw. "syndrom wpadania", przejawiany zazwyczaj przez mężczyzn wobec kobiet. Takie niezapowiedziane wizyty nie będą dobrym rozwiązaniem na twoją samotność po rozwodzie. Są na ogół przykre, pozbawiają bowiem byłą partnerkę czy byłego partnera, prywatności i możliwości przejęcia kontroli nad własnym życiem, tak istotnej, gdy trzeba się uczyć żyć w pojedynkę. Co więcej, również krępują twoje możliwości rozwoju, bo wciąż jesteś w związku, którego już nie ma. Co prawda są takie sytuacje, kiedy spotkania muszą się odbywać, jak wtedy, gdy trzeba się spotykać z dziećmi. Ale wystarczy ustalić (np. podczas mediacji rozwodowych), sposób wzajemnych kontaktów i się tego ściśle trzymać.

Uważaj, bo może wpadłeś w pułapkę

Po rozwodzie, zwłaszcza na początku, może być naprawdę ciężko. Być może, dlatego po rozstaniu tak często słychać o "syndromie wpadania". Życie w pojedynkę wydaje się takie nieznośne. Niestety, to, co łagodzi przez chwilę ból samotności, na dłuższą metę przynosi same straty. Zamiast raz, a dobrze oderwać plaster na gojącej się ranie, trzymamy go dalej, jakbyśmy tę ranę chcieli zachować. To, co ma leczyć twoją samotność, tak naprawdę ją podtrzymuje i pogłębia. A może podświadomie liczysz na pojednanie? ...To przecież możliwe, ale nie tą drogą uleczysz swoją samotność po rozwodzie. Być może dostrzeżecie na nowo swoją wartość, jednak nie wtedy, gdy będziecie wciąż wchodzić sobie w drogę i powracać do starego konfliktu. Jeśli natomiast nie będziecie się widywać, jest duża szansa, że przypomnicie sobie o swoich zaletach. A jeśli nie? Wtedy i tobie będzie łatwiej odżałować związek, który się rozpadł i ruszyć wreszcie do przodu.

Proponujemy pomoc na twoją samotność po rozwodzie.

Lepiej rozpocząć życie po rozwodzie w sposób nowy, wejść w kolejny etap życia, godząc się, żę coś już jest poza tobą. To na dobry początek.Zapewne nie dostrzegasz jeszcze jego uroków, a raczej cienie, a jednak otwierająca się przed tobą nowa perspektywa ma wiele do zaoferowania.

Przemysław Mocarski i Tomasz Czyżewski

Tagi: życie po rozwodzie... ale jak to powiedziećjak żyć po rozwodzie wsród starych znajomych

Share on Facebook
Comments (1)
kurde to nie jest takie chyba proste ...
1piątek, 18, październik 2013 16:48
wlasnie_sie_wszystko_rozsypalo
... z emocjonalnego punktu widzenia.

Loading

Znajdź nas na facebook'u