Blog


Wiadomo, blog powinien mieć charakter osobisty, i faktycznie opisane sytuacje w jakiś sposób odnoszą się do tych, z którymi sam się zetknąłem. Zatem można by ów dziennik internetowy nazwać obserwacyjnym, ...gdyby nie to, że u niejednej osoby mogą się zrodzić wątpliwości, czy istotnie są to obserwacje prawdziwe. Jeśli, drogi czytelniku chcesz w nie wierzyć, nie będę ci bronił. A gdyby ci przyszło do głowy w to powątpiewać, zapewne też będziesz mieć sporo racji. Krótko mówiąc, w co uwierzysz, zależy tylko od ciebie. Ale nie sądź drogi czytelniku, że to tylko taka z tobą perfidna (choć nie pozbawiona satysfakcji) gra w poszukiwanie granicy tego, co prawdziwe, a co fałszywe. Mam nadzieję, że forma okaże się dla ciebie wypełniona treścią. Bo tej warto poszukać przede wszystkim.

autor bloga: Tomasz Czyżewski

Dlaczego mistrzostwa świata w piłce nożnej tak wciągają? Nie wiadomo, mówią że to magia sportu, cokolwiek to znaczy. Wiadomo jednak, że mundial wciąga, jak niewiele rzeczy na świecie.

- Aaaaaaa, ale boliiiiii...- krzyczy wniebogłosy chłopiec w niebieskiej bluzce i tarza się po ziemi. Turla się raz w jedną, raz w druga stronę dopóki ból chwilowo nie ustąpi. W tym samym czasie, inny chłopiec w białym stroju, również pada na ziemię...

Zastanawia defilada 280 rosyjskich ciężarówek - tzw. konwój humanitarny - które powoli jadą z Moskwy na Ukrainę. Wszystkie pięknie pomalowane na biało, a kierują nimi młodzi mężczyźni w tych samych, piaskowych i pozornie cywilnych ubraniach. Co to znaczy, że Putin udziela pomocy w tak spektakularny sposób?

Napięcie w kolejce w barze pojawiło się z niczego. Około 10-letnia dziewczynka nie mogła się zdecydować na potrawę. Mama zaczęła szybko naciskać

Ośmielam się dopiero teraz przedstawić Wam ozdobę naszej Pracowni Dialogu. Drzewko, wraz z drugą podobną rośliną przywiozłem z Gdańska na początku sierpnia. Zatem, jeśli do tej pory przetrwało jest szansa, że jeszcze trochę pożyje.

Ale dlaczego właśnie na drzewka bonsai się zdecydowałem? Przecież jest mnóstwo innych pięknych roślin, które byłyby nie gorszą ozdobą gabinetu terapeutycznego. Kwiaty doniczkowe oczywiście wprowadzałyby kojący nastrój, ale bonsai to coś więcej. Mam nadzieję, że prezentowany tutaj drugi okaz początkującej kolekcji spełni taką  szeroką, a nie tylko estetyczną (choć i tej nie można odmówić) funkcję.

Małe dziecko, może 3-letnie. Bardzo żywiołowa dziewczynka biegała między kilkorgiem innych dzieci. Wypadek jaki jej się przytrafił będzie pewnie wspominać jako jedną z wielu przygód w swoim życiu - może nawet tak wielu, że i wspominać go nie będzie. 

Matka z córką nie usiadły obok siebie. Zdziwiłem się trochę, ale po chwili zrozumiałem. Matka zwróciła uwagę nastolatce żeby zdjęła plecak z drugiego siedzenia, dzięki czemu inny pasażer autobusu będzie mógł usiąść. Istotnie, trochę osób już jechało porannym kursem.

Na Roratach tym razem było dużo ludzi, rekolekcje adwentowe się zaczęły, więc i frekwencja się podniosła. I oczywiście dzieci podczas Godzinek ku czci Najświętszej Maryi Panny zabraknąć nie może.

Spóźniona nieco matka biegnie do ławki z dwójką dzieci. Niestety, są tylko dwa miejsca, siada więc z najmłodszym ok. 7-8 letnim synem. Córka, zapewne blisko lat 10, się nie zmieściła.

W okresie świątecznym nierzadko "kolędujemy" po rodzinie. Odwiedzamy się, obdarowujemy prezentami, składamy życzenia, no i całujemy. Przybiera to niemal religijną formę. Jasne, że Boże Narodzenie ma wymiar religijny. To się jednak rozciąga zaskakująco szeroko... zbyt szeroko.

Niekiedy specjaliści przekraczają swoje kompetencje. A jeśli jest to zawód o wysokim prestiżu społecznym, to mogą nawet uwierzyć, że mają szczególne prawo kogoś pouczać. Nawet jeśli jakiś psychiatra był w przeszłości Ministrem Obrony Narodowej (Bogdan Klich za rządów PO), nie oznacza, że psychiatrzy znają się na wszystkim.

Typową wymówką przed porzuceniem zła jest podkreślanie, że inni są jeszcze gorsi. Zwłaszcza księżom się dostaje - nie bez powodu zresztą. Słyszymy o kapłanach alkoholikach, zdziercach, kobieciarzach. Grzesznik wobec tego nawracać się nie ma zamiaru. Bynajmniej nie jest wtedy tak sprawiedliwy, jak mu się wydaje. Co najwyżej pielęgnuje wewnętrzny mechanizm rozszczepienia.

Zdarza się oglądać wspaniałe matki. Niekiedy jednak ich poświęcenie przekracza punkt na krzywej macierzyństwa. Wówczas ich wyjątkowość zdaje się zmieniać wektor z dodatniego na ujemny. Ale rzeczywiście - ich wyjątkowości nadal nie sposób odmówić.

Jak Święta, to wiadomo - telewizja. Obejrzałem w drugi dzień wielkanocnej beztroski film, który zwaliłby mnie z nóg, gdybym nie siedział. Zachęcam do obejrzenia. "Osada" ma niesamowitą głębię psychoanalityczną. To także całkiem dobre studium sekty.

Więcej artykułów…

  1. Czy psycholog jest zawsze normalny?

Loading

Znajdź nas na facebook'u